wtorek, 28 września 2010

Jeszcze jedna relacja z wydarzeń z 23 września

Poniżej relacja i komentarz Towarzystwa Miasto-Ogród Sadyba do wydarzeń z 23 września 2010 roku.
Dziękujemy serdecznie tym z Was, którzy przybyli na Sesję Rady Warszawy w czwartek, a także i tym którzy wpierali nas dobrymi myślami.   Pierwsi przedstawiciele tzw. strony społecznej przybyli do kuluarów sali obrad RW w Pałacu Kultury o 9.45. Ostatni  wychodzili po 8.00 wieczorem. Niezły maraton.

Obecność strony społecznej, a w tym znaczący udział merytoryczny przedstawicieli naszego Towarzystwa , miały wpływ na przebieg tej sesji w 8. punkcie obrad: przyjęcie przygotowanego przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska projektu planu ochrony Jeziorka Czerniakowskiego. Otóż RW wydała negatywną opinię. I słusznie, bo jest to projekt zdecydowanie zły. Ale wygrana nie jest pewna, a sprawa nie jest prosta. Więc po kolei.

Wczesną wiosną, w marcu, na sesji RW był już raz dyskutowany przygotowany przez tenże RDOŚ pierwszy projekt planu ochrony Jeziorka. Był on nieporównywalnie korzystniejszy dla Jeziorka, m. in. ograniczał budownictwo w otulinie tylko do domów jednorodzinnych. Do projektu tego RW zgłosiła szereg uwag. I oto w dniu 23.08 br. zostaje wyłożony do konsultacji z organizacjami społecznymi i przesłany do oceny RW drugi projekt, który w sprawach absolutnie podstawowych, decydujących o być i nie być Jeziorka, jest zupełnie innym projektem. Jedynymi ograniczeniami w strefie usług jest zachowanie 30% powierzchni biologicznie czynnej, a w strefie mieszkaniówki 60%. I to wszystko. W zgodzie z tym projektem wolno więc np. zbudować 10 kondygnacji garaży podziemnych i 30 kondygnacji nadziemnych apartamentowca. I budować apartamentowiec koło apartamentowca. Jak kto chce. Co gorsza projekt ten nie zabezpiecza zachowania poziomu wód gruntowych, bo jako jedyne remedium na jego obniżenie proponuje zasilenie wodami z Jez. Wilanowskiego, wodami z odwodnienia elektrociepłowni Siekierki (zażelezione! – to śmierć ekosystemu Jeziorka), czy …wodami opadowymi z Sadyby (trzeba by generalnie przebudować cały obecny system kanalizacji deszczowej!). I to całkowicie gołosłownie, bo nie wskazano w projekcie kto, kiedy, jak, za jakie i skąd wzięte pieniądze ma tego dokonać. Ale rzecz w tym, że i tak zaproponowano rozwiązanie całkowicie fałszywe. Każde bowiem jezioro, z absolutnymi wyjątkami, jest ze swej natury zawsze rodzajem przerdzewiałej, kompletnie dziurawej wanny. Utrzymuje ono wody tylko dlatego, że samo jest zanurzone w wodzie – w wodach gruntowych. Ze wszystkich ekspertyz dotyczących naszego Jeziorka wynika, że 1 cm obniżenia poziomu wód gruntowych = 1 cm obniżenia zwierciadła wody w Jeziorku. Z tych ekspertyz wynika też, że w wypadku otuliny rezerwatu pierwszym i podstawowym czynnikiem, który ma wpływ na poziom wód gruntowych, będzie po prostu urbanizacja, budowa związanej z nią infrastruktury, w tym wszelakiej kanalizacji. A w tym projekcie udawanej ochrony Jeziorka nie postawiono żadnego, ale to absolutnie żadnego ograniczenia intensywności urbanizacji, a za całe rozwiązanie zaproponowano gołosłownie dolewanie wody do dziurawej wanny. Merytoryczny absurd.

Wracamy do czwartkowej sesji RW. I do szczególnego rodzaju gry, która się toczyła w tzw. kuluarach. Przed sesją, w poniedziałek, 20.09, zwołano w trybie nagłym posiedzenie Komisji Ochrony Środowiska Rady dla przygotowania przez nią wniosków dla sesji. Charakterystyczne: członkowie Komisji otrzymali materiały – i to tylko „goły” projekt planu ochrony – tegoż dnia, na godziny przed posiedzeniem. Konia z rzędem, kto w tym tempie, bez dostępu do ekspertyz, w sprawie się rozezna. To przede wszystkim po głosie naszego Towarzystwa Komisja zdecydowała się przerwać sesję do czwartku, do godziny 9.45, a przedtem zastanowić się nad zgłoszonymi przez stronę społeczną wnioskami i wprowadzeniem ich do zaproponowanego sesji stanowiska. Wnioski te mieliśmy dostarczyć na piśmie do wtorku, godziny 16.00. Terminu dotrzymaliśmy.

I oto jest czwartek, 23 bm, godz. 9.45. Sformułowaniem propozycji pewnego rodzaju wspólnego stanowiska władz miasta i RW, włączeniem zaakceptowanych wniosków strony społecznej, został obarczony przedstawiciel władz miasta, dyrektor stołecznego Biura Ochrony Środowiska. Na posiedzeniu tym długo i dokładnie czyta wnioski złożone przez nasze Towarzystwo – ograniczenia intensywności zabudowy (budownictwo jednorodzinne, bez podpiwniczeń, 70% powierzchni czynnej biologicznie) i ochronie poziomu wód gruntowych (zero inwestycji, które tym wodom zagrażają) – ale, jak się to potem na sesji Rady okazało, żadnego z nich nie włącza. Członkowie Komisji dokładnie podzielili się stanowiskami: w głosowaniu 3 było „za” i 3 „przeciw” tak przyjęciu jak i odrzuceniu projektu planu ochrony. Komisja zatem formalnie nie zajęła żadnego stanowiska.

Po 12.00 rozpoczyna się sesja RW. W interesującej nas sprawie najpierw stoczono mini wojnę - wprowadzić na wniosek Prezydenta punkt obrad: stanowisko w sprawie projektu planu ochrony Jeziorka, czy nie wprowadzić (tak początkowo chcieli radni SLD). Ale następnego dnia, 24 bm, mijał termin, w którym Rada mogła wypowiedzieć swoje zdanie. Milczenie oznaczało w tym wypadku, w zgodzie z prawem, bezwarunkową akceptację projektu. Punkt wprowadzono do porządku obrad sesji.

I od tego momentu przez wiele godzin toczą się poza salą obrad rozmowy i uzgodnienia stanowiska. Charakterystyczne: radni, zaskoczeni w ostatniej chwili wprowadzeniem pod obrady projektu planu ochrony Jeziorka – mają blade pojęcie, albo w ogóle nie maja pojęcia o co tak naprawdę chodzi. Poza 6 członkami Komisji Ochrony Środowiska nikt z radnych nie miał nawet w ręku projektu planu ochrony Jeziorka. O zajętych stanowiskach decydują zatem nie tyle względy merytoryczne, ile – tak je nazwijmy – „polityczne”.  Władze miasta i radni PO są za pozytywną oceną projektu, radni Pis przeciw, SLD ustawicznie „jest za a nawet przeciw”. W końcu, dosłownie na minuty przed głosowaniem, ustalono: wszystkie kluby są za negatywną oceną projektu, ale warunki ze strony klubu PO (a za jego pośrednictwem zapewne władz miasta) są następujące: dołączenie do uchwały owych 25 p. uwag przygotowanych przez BOŚ, żadnej dyskusji, żadnych wniosków. I tak się tuż po 8.00 wieczorem stało.

Zwycięstwo? Chyba dość iluzoryczne właśnie ze względu na brak w owych 25 punktach uwag Rady spraw absolutnie najważniejszych: ograniczenia intensywności zabudowy, ochrony poziomu wód gruntowych. Radni PiS, którzy chcieli niejako w naszym imieniu  te wnioski złożyć (strona społeczna nie ma prawa ich zgłaszania  na sesji), nie mieli na to jakiejkolwiek szansy. A w sumie nawet uwzględnienie w zmodyfikowanym projekcie tych 25 punktów, w żaden sposób nie chroni Jeziorka, otwiera bowiem jego otulinę na niczym nie ograniczoną urbanizację.

Co dalej? Mówimy szczerze - nie wiemy. Nie jest jasna kwestia, czy po wprowadzeniu przez RDOŚ uwag Rady projekt musi czy nie musi wrócić dla kolejnej oceny do RW, czy też po prostu od razu dyrektor tej instytucji może projekt planu ochrony zamienić na zarządzenie o ochronie. Nie wiemy jeszcze, czy istnieją inne i jakie drogi zabiegania o zgodność merytoryczną projektu z jego celem: ochroną Jeziorka. I z samym Rozporządzeniem Ministra Środowiska, które wymaga np. od tego rodzaju planu wskazania skutków wprowadzenia w życie i oceny kosztów.

Wiemy jedno – jeszcze się nie poddajemy.
I bardzo, bardzo jesteśmy wdzięczni tym wszystkim, którzy dla Jeziorka i pod transparentem „Ocalmy Jeziorko Czerniakowskie” wspierali nas w czasie sesji. Bez Was bylibyśmy bardzo osamotnieni.

Pozdrawiamy,
Zarząd Towarzystwa Miasto Ogród Sadyba
Do wiadomości: Media interesujące się Jeziorkiem Czerniakowskim

piątek, 24 września 2010

Bobry nad Jeziorkiem ?!?


Dzięki Pani Beacie możecie Państwo obejrzeć ślady, które wskazują na to, że nad Jeziorkiem Czerniakowskim zamieszkali nowi, dotąd tu niespotykani lokatorzy. Najlepiej zresztą oddać głos p. Beacie
Spacerując dziś na Jeziorkiem zauważyłam coś nowego. Takich obrazków jeszcze nie spotykałam. Czyżby sprowadziły się do nas bobry? Najwidoczniej tak. Jeszcze jeden punkt przetargowy (żeby lepiej chronić ten teren - przyp. bloga). Oczywiście znacznie lepiej byłoby utrwalić samego bobra, a nie tylko efekt jego działalności, ale można popytać wędkarzy, a zdjęcia bobrów w Jeziorku wcześniej czy później i tak powstaną ;)
Zatem czekamy na kolejne zdjęcia, tym razem właściciela lub właścicieli tych zębów. Bobry w Jeziorku - to byłaby naprawdę duża rzecz.

<-- Źródło: materiały od mieszkańców. Autor zdjęć: p. Beata G.

Zaprzyjaźnieni wędkarze potwierdzają, że od prawie 2 lat nad jeziorkiem mieszka rodzina bobrów. Zamieszkują one północno-zachodni kawałek jeziorka, dlatego nie spotykają ich spacerowicze. Niemniej jednak z łódki dokładnie widać bobrze grzbiety, gdy czasami podpływają nawet do wędkujących. Wszelkie zdjęcia mile widziane.


Nowy parking społeczny przy ul. Gołkowskiej

Na osiedlu organizowana jest akcja powołania nowego parkingu społecznego w miejscu dawnego parkingu strzeżonego przy ul. Gołkowskiej. Mowa tu o terenie parkingu bliżej osiedla, który ostatnio przestał działać jako parking strzeżony. Jest możliwość wydzierżawienia terenu od gminy, na preferencyjnych warunkach (parking społeczny, a nie komercyjny). Parking ma liczyć 110-115 stanowisk, obecnie zapisało się już 70 osób. Jest więc jeszcze około 40 wolnych miejsc. Wszelkich informacji udzielają organizatorzy przedsięwzięcia pod numerami telefonów: 606 486 557 oraz 692 177 390.

czwartek, 23 września 2010

Radni Warszawy odrzucili jednogłośnie plan "ochrony" Jeziorka

Dzisiejszą sesję można określić krótko : .... dłużąca się. Uchwała dotycząca zaopiniowania projektu planu ochrony Jeziorka Czerniakowskiego była jako 8 punkt obrad. Jednak przed nim były jeszcze dwie długie debaty na temat uchwalenia dwóch projektów planów miejscowych, które w sumie trwały od 13 (gdy zaczęła się sesja, poprzedzona burzliwą dyskusją na temat likwidacji Ogródka Jordanowskiego na Powiślu i zabudowania istniejącego parku) aż do godziny 20. Obrady były niemalże co chwila przerywane na kilkadziesiąt minut, a to żeby zasięgać porad prawnych, a to żeby prowadzić dyskusje klubowe. W międzyczasie trwały kuluarowe ustalenia i badanie opinii poszczególnych klubów co do głosowania nad sprawą Jeziorka. Sytuacja zmieniała się dość radykalnie przynajmniej dwukrotnie. Ktoś nawet zażartował, że jeśli ma zostać podjęta jakaś sensowna decyzja, to należy odebrać telefony radnym z pewnego klubu, aby znów nie zmienili zdania. Jednakże na koniec w wystąpieniach klubowych wszystkie trzy kluby zgodnie stwierdziły że obecny projekt ochrony jest znacznie gorszy od tego nad którym dyskutowano na wiosnę i jako taki stanowi "gniot" którego nie wolno zaaprobować. Tym bardziej, że przy pozytywnej opinii Rady Warszawy nawet z poprawkami te poprawki mogłyby zostać przez RDOŚ zignorowane. Negatywna opinia do projektu planu ochrony była więc decyzją trudną, ale stanowiącą w tym momencie najmniejsze zło. Znów jesteśmy w punkcie wyjścia, ale jednocześnie nadal można doprowadzić do uchwalenia korzystnego dla Jeziorka planu ochrony. Przyjęcie dyskutowanego projektu definitywnie zamykałoby dyskusję w tym temacie i to na warunkach wysoce niekorzystnych. Wybraliśmy więc mniejsze zło. Czas pokaże, na ile żółta kartka, jaką de facto otrzymał dziś RDOŚ, będzie skuteczna.

Niepokojące w tym wszystkim jest jeszcze to, że duża część istotnych wniosków i uwag zgłoszonych przez Zarząd i Radę Dzielnicy Mokotów została w załączniku z poprawkami przygotowanym przez Komisję Ochrony Środowiska m.st. Warszawy zwyczajnie pominięta. Część z poprawek z kolei tak zmodyfikowano, że zamiast precyzyjnie określać np. klasę dróg jako wyłącznie dojazdową dawała w zasadzie pełną dowolność, powołując się zresztą na odrzucony już w zeszłym roku projekt PZP Czerniakowa Południowego. Bardzo niejasne zasady dotyczyły również kwestii głębokiego fundamentowania i zmieniania stosunków wodnych, które w poprawkach Zarządu Dzielnicy Mokotów były jednoznacznie zabronione. Jeden z urzędników wyraził nawet zdziwienie, że przecież projekt lokalnego PZP Czerniakowa Południowego jest już dalece zaawansowany i był wysoce zaskoczony informacją, że projekt posiadał tyle błędów i uwag że nie został jeszcze nawet wyłożony. Dość trafnie podsumował to w swoim wystąpieniu radny z SLD, mówiąc że zaproponowane przez KOŚ poprawki w praktyce mogłyby się okazać gorsze niż sam i tak "ułomny" plan ochrony.

Jako ciekawostkę można dodać, że, tak jak zresztą powiedział jeden z przedstawicieli klubów, wyjątkowo zgodni co do wyjątkowej słabości przedstawionego projektu planu ochrony były "obie strony" - zarówno mieszkańcy i organizacje pozarządowe jak i developer. Zresztą podczas nieformalnej dyskusji okazało się, że o ile nadal dzieli nas bardzo wiele kwestii, to w kilku sprawach (np. odnośnie wspominanej już w poprzednim wpisie nowej ekspertyzy RDOŚ) mamy podobne zdanie. Dyskutowaliśmy również temat możliwości doprowadzenia wody do Jeziorka. Przedstawiony przez reprezentanta dewelopera pomysł odtworzenia zasypanego w latach '70tych 150 metrowego odcinka Kanału Czerniakowskiego A w połączeniu z zastosowaniem separatorów ścieków wydaje się być rozwiązaniem wartym rozważenia, zwłaszcza że w przeciwieństwie do operacji odżelaziania wody z odwodnienia kominów EC Siekierki koszty wydają się być akceptowalne i niższe niż utrzymanie przepompowni wody pod Trasą Siekierkowską.  W połączeniu z odtworzeniem przepływu (śluzy przelewowej) do Jeziora Sielanka takie rozwiązanie mogłoby mieć korzystny wpływ na jakość wody w Jeziorku Czerniakowskim oraz pomóc Jeziorku Sielanka. Oczywiście należy w tym temacie zasięgnąć opinii ekspertów, niemniej sama idea wydaje się być słuszna.

Wydawać się może, że jedyną niezadowoloną z obrotu sprawy grupą byli właściciele terenów nad Jeziorkiem, którzy na koniec głośno wyrażali swoje niezadowolenie z podjętej decyzji oraz z braku dyskusji, z której na wniosek klubów zrezygnowała prowadząca posiedzenie.


Komentarz TVN Warszawa można obejrzeć tutaj.

środa, 22 września 2010

Jutro finalna batalia o przyszłość Jeziorka Czerniakowskiego

Poniżej wiadomość otrzymana od Zarządu Towarzystwa Miasto-Ogród Sadyba

Szanowni Państwo,

Wiemy, że punkt w sprawie planu ochrony zostanie postawiony jutro na Radzie Warszawy.
Zostanie wprowadzony dopiero na Radzie na wniosek Prezydent Stolicy (czyli w ostatnim momencie !)  – i nie wiadomo, o której będzie rozpatrywany.  My musimy zapewnić reprezentację mieszkańców, która będzie trzymała rękę na pulsie.
 

Ci którzy mogą stawiają się na godz. 11.00 – Na początek Rady  (Sala Warszawska,
4 piętro, Pałac Kultury wejście  od ul. Marszałkowskiej). Gromadzimy się przy naszym transparencie” Ocalmy Jeziorko Czerniakowskie”. 
Wesprą nas merytorycznie przedstawiciele Organizacji Pozarządowych;

Pozdrawiamy serdecznie i do zobaczenia,

Zarząd Towarzystwa Miasto Ogród Sadyba
PS: Posiedzenie Rady Warszawy jest bardzo pouczającym doświadczeniem aby sobie wyrobić zdanie na temat wpływu polityki na działania samorządów i przyszłych Radnych Warszawy – bo część nazwisk prawdopodobnie powtórzy się na nowych  listach.

Wcześniej, o godzinie 9:45 odbędzie się kontynuacja posiedzenia Komisji Ochrony Środowiska która ma zaopiniować projekt uchwały na Radę Warszawy. Tam również warto się pojawić.

poniedziałek, 20 września 2010

Temat ochrony Jeziorka Czerniakowskiego odłożony do czwartku

Dziś na posiedzeniu Komisji Ochrony Środowiska m. st. Warszawy miał być opiniowany projekt planu ochrony rezerwatu Jeziorko Czerniakowskie. Miał być, ale punkt zdjęto z porządku obrad. Jak tłumaczyła szefowa komisji spowodowane to było dostarczeniem dopiero w dniu dzisiejszym części dokumentacji. Komisja wznowi obrady w czwartek o godzinie 10.

Aż się ciśnie pytanie, dlaczego urzędnicy miejscy najwyraźniej robią wszystko, żeby strona społeczna miała utrudnioną możliwość wystąpień i przedstawienie swoich uwag i argumentów. Termin czwartkowy jest dla większości pracujących mieszkańców nieosiągalny. Czy o to chodzi, żeby nikt nie przeszkadzał i żeby można było przyklepać "zamówione" decyzje? Dlaczego najwyraźniej całkowicie zmieniono plan ochrony, mimo że poprzedni (przedstawiony również przez RDOŚ) został przyjęty i wystarczyło nanieść na niego uwagi? Czy wraca tzw. "układ warszawski" ? Dlaczego rzeczniczka RDOŚ nie podaje, kto i przede wszystkim na czyje zlecenie wykonał tą ekspertyzę, która rzekomo była aż tak istotna że pozwoliła całkowicie zlikwidować strefy ochronne Jeziorka? Czy RDOŚ to jeszcze Ochrona Środowiska, czy raczej powinien zmienić nazwę na RDOD (Ochrony Deweloperów)?  Dlaczego konsekwentnie pomija się temat fauny otoczenia Jeziorka Czerniakowskiego. Przecież rezerwat to nie tylko tafla wody, ale również ptaki gniazdujące w trzcinach i na brzegu, mieszkające tam drobne zwierzęta i płazy. Wiele z nich to gatunki chronione. Dlaczego urzędnicy zajmujący się ochroną środowiska nie chcą tego zauważyć? Czy naprawdę Jeziorko Czerniakowskie musi podzielić los Jeziorka Imielińskiego? "Skandaliczna decyzja" to określenie które dziś wielokrotnie padło podczas rozmów i wywiadów i najlepiej oddaje ono sytuację.

Materiał przygotowany przez TVN Warszawa można obejrzeć tutaj.

Jest jeszcze jedna dość ciekawa sprawa. Na prezentowanej w TVN Warszawa mapce cały czas była mowa o terenie obecnych ogrodów działkowych (chyba że ktoś się pomylił rysując mapkę), na których docelowo miałyby stanąć bloki. Zatem już nawet nie publicznie dostępna zieleń urządzona, ale zabudowa mieszkaniowa jest przewidziana dla tych terenów. Wydaje się, że zlikwidowanie POD Syrena to sprawa już przesądzona. By mieszkało się lepiej ...

Niestety po raz kolejny okazuje się, że urzędnicy szykują nam KATASTROFĘ. Niedomówienia w planie są najwyraźniej celowym zabiegiem pozwalającym de facto zostawić furtkę (a raczej wielką bramę) do dowolności w kształtowaniu tego terenu pod kątem zabudowy, melioracji i infrastruktury drogowej.  Jeśli nie powtórzymy marcowej frekwencji, jeśli nie powiemy stanowczo NIE! i nie zamanifestujemy jednoznacznie naszych postulatów do planu (nazywanego już tylko "pro forma" "projektem planu ochrony Jeziorka Czerniakowskiego") to ... to lepiej róbmy dużo zdjęć, bo niedługo już tylko na zdjęciach będzie można obejrzeć Jeziorko Czerniakowskie. W czwartek o 10 rano będą się ważyły losy Jeziorka Czerniakowskiego, a pośrednio też losy naszego osiedla. MUSIMY SIĘ TAM POJAWIĆ.

piątek, 17 września 2010

20 września godz. 16 - Posiedzenie KOŚ w sprawie Jeziorka

Dostaliśmy informację, że w najbliższy poniedziałek, o godzinie 16 w PKiN piętro XX, sala 2023 (wejście od strony ul. Marszałkowskiej) odbędzie się posiedzenie Komisji Ochrony Środowiska m. st. Warszawy, na którym będzie omawiany projekt uchwały Rady Warszawy w sprawie zaopiniowania planu ochrony Jeziorka Czerniakowskiego.


Porządek posiedzenia
Komisji Ochrony Środowiska
Rady m. st. Warszawy
w dniu 20.09.2010 r. godz. 16 00
PKiN piętro XX sala 2023.

1.    Przyjęcie porządku posiedzenia.
2.    Zaopiniowanie projekt u uchwały w sprawie wyrażenia zgody na nieodpłatne przekazanie mienia m.st. Warszawy na rzecz Fundacji „Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Józefowie” – druk nr 2948
3.    Zaopiniowanie projektu uchwały w sprawie wyrażenia zgody na realizację projektu „Utworzenie i prowadzenie Centrum CITES na terenie Miejskiego Ogrodu Zoologicznego w Warszawie” współfinansowanego ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko – druk nr 2934
4.    Zaopiniowanie projektu uchwały w sprawie wyrażenia zgody na realizację projektu Ośrodek Rehabilitacji Krajowych Ptaków Chronionych „Ptasi Azyl” współfinansowanego ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko – druk nr 2935
5.    Omówienie projektu uchwały Rady m. st. Warszawy w sprawie zaopiniowania projektu planu ochrony dla rezerwatu przyrody „Jeziorko Czerniakowskie”
6.    Korespondencja – sprawy wniesione <-- Źródło: BIP m.st. Warszawy.
Nasza obecność na takich posiedzeniach już nie raz okazała się nie do przecenienia. Nie zapomnieliśmy, że poprzedni projekt uchwały nakazywał Radnym odrzucenie planu ochrony Jeziorka! Kto tylko może, niech przyjdzie. Wstęp wolny.

Akcja Wielkiego Sprzątania okolicy Jeziorka - kolejna edycja.

Trzeci weekend września (czyli ten nadchodzący) to Międzynarodowe Dni Sprzątania Świata. Organizowanych jest wiele akcji na terenie całej Warszawy, gdzie można się do tej szczytnej akcji przyłączyć.

My również, przy wsparciu samorządowców z Dzielnicy, postanowiliśmy zorganizować po raz drugi (chociaż oczywiście podobnych inicjatyw w przeszłości było więcej) Wielkie Sprzątanie Jeziorka Czerniakowskiego. Termin w którym udało się zorganizować zaplecze logistyczne to z kolei następna sobota, 16 października (pierwotnie miała być sobota 25 września, o powodach zmiany niżej).
Kończy się sezon, coraz mniej ludzi przychodzi nad Jeziorko. Gospodarskim zwyczajem, gdy goście już pójdą, można się wziąć za sprzątanie :) Tak jak przed sezonem, tak i teraz spróbujemy chociaż trochę oczyścić brzegi Jeziorka i okolicę. Poprzednio udało się zebrać ponad 100 worków śmieci.
Dodatkowo trwają rozmowy z kołem nr 56 "Różanka" Polskiego Związku Wędkarskiego, które opiekuje się Jeziorkiem, aby akcję sprzątania brzegów połączyć również z akcją oczyszczania powierzchni wody.
Tym razem staraliśmy się odrobić lekcje z poprzedniej akcji. Będzie więcej worków, lepsza organizacja i przede wszystkim więcej i lepiej zlokalizowanych miejsc gdzie można  będzie zostawiać napełnione worki.
Już wkrótce pojawi się w tym wpisie potwierdzona mapka oraz szczegółowe informacje. Nie ukrywamy, że próbujemy zaangażować w tą akcję również władze Ratusza i przyszykować pewną niespodziankę dla uczestników. Ale o tym na razie sza.


UWAGA! ZMIANA TERMINU! Po konsultacjach z kołem "Różanka" oraz w związku z dalszymi uzgodnieniami z Radą i Zarządem Dzielnicy Mokotów termin który okazuje się najsensowniejszy i pozwoli dopiąć wszystko "na ostatni guzik" to sobota 16 października 2010. Dzięki przełożeniu terminu sprzątania na później będzie można m. inn. wyznaczyć i obsłużyć dodatkowe punkty odbioru worków z brzegu przez łódki PZW. Zwłaszcza w północnej części Jeziorka, gdzie nie ma dojazdu pozwoli to nie nosić wypchanych śmieciami worków po kilkaset metrów do drogi.

wtorek, 14 września 2010

Kolejna porcja uwag do planu Ochrony Jeziorka

Kolejne uwagi do projektu planu ochrony Jeziorka zgłosił Zarząd Wspólnoty Mieszkaniowej Bernardyńska 16. Dane Zarządu Wspólnoty zostały wycięte.
Poprawki WM s.1


Poprawki WM s.2

Kolejne poprawki do planu ochrony rezerwatu

Miasto-Ogród Sadyba przysłało swoje poprawki do projektu planu ochrony rezerwatu Jeziorka Czerniakowskiego. Umieszczamy je poniżej.

Poprawki Sadyba s.1
Poprawki Sadyba s.2
Poprawki Sadyba s.3

niedziela, 12 września 2010

Kolejne pismo z Rady Dzielnicy

Otrzymaliśmy kolejne pismo od Rady Dzielnicy. Nawiązując do ostatnich wydarzeń związanych z unieważnieniem przez GDOŚ uzgodnienia RDOŚ dla WZtki na budynek na łąkach możemy przedstawić kolejną  niejasną kwestię wymagającą zbadania. Wielokrotnie, między innymi na tym blogu, mieszkańcy osiedla Bernardyńska skarżyli się na zanieczyszczenie płynącego wzdłuż osiedla odcinka kanału Czerniakowskiego A. Zwracali również uwagę na podejrzane miejsca, gdzie najwyraźniej do kanału wprowadzana była dodatkowa ilość wody oraz mogący z tego wynikać niespotykanie wysoki poziom wody w kanale, zwłaszcza po opadach. Podejrzewano również związek niespotykanym tu od kilkunastu lat zalewaniem terenów "starego sadu". Przysyłano zdjęcia, był też film. W związku z mnogością skarg wszystkie zgromadzone materiały trafiły do odpowiedniej komisji Rady Dzielnicy Mokotów z prośbą o wyjaśnienie sprawy. Oto odpowiedź z Wydziału Ochrony Środowiska Dzielnicy Mokotów. Czytamy w niej m. inn.:

"Odpowiadając na Państwa wniosek z 24 czerwca 2010 dot. działań Spółki Marvipol, w związku z realizacją budynku przy ul. Bernardyńskiej Wydział Ochrony Środowiska dla Dzielnicy Mokotów uprzejmie wyjaśnia:
1. Odnośnie pompowania wody do Kanału Głównego A
Kanał Główny A jest ciekiem będącym własnością Marszałka Województwa, a jego administratorem jest Wojewódzki Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych. Jak ustalono Marvipol S.A. otrzymał od WZMiUW zgodę (pismo z dnia 16.02.2010 r. znak: IW/WA-41 05/40 1-26/U/20 1 0) na odprowadzanie wód z wykopów fundamentowych do ww. cieku. Nie mniej jednak warunkiem postawionym przez ww. jednostkę było przedłożyć w WZMiUW, przed rozpoczęciem odwadniania dokumentacje techniczną spełniająca nałożone w ww. zgodzie warunki. Wedle uzyskanych przez wydział, w trakcie postępowania wyjaśniającego informacji inwestor nie spełnił tego warunku. Jednocześnie po analizie uzyskanej od Państwa dokumentacji fotograficznej i filmowej należny wziąć pod uwagę, ze odprowadzanie wód może nie być w pełni zgodne z omawianymi ustaleniami zawartymi pomiędzy Marvipol S.A. oraz WZMiUW. W związku z tym wystosowano do inwestora wniosek o bezzwłoczne udzielenie wyjaśnień w sprawie odprowadzania wód do Kanału Głównego A. Jednocześnie przekazano administratorowi cieku otrzymany materiał fotograficzny oraz poinformowano o podejrzeniu postępowania, inwestora budowy, w sposób sprzeczny z nałożonymi przez WZMiUW warunkami.
"
2. Odnośnie zaobserwowanej mazi w wodach kanału
Pracownicy Wydziału Ochrony Środowiska tut. Urzędu przeprowadzili kilkakrotne oględziny przedmiotowego terenu. Za każdym razem woda w cieku nie wskazywała na zanieczyszczenie takie jak pokazane na zdjęciach. Nie udało się również pomimo dokładnych oględzin ustalić miejsca oraz źródła potencjalnego wprowadzania substancji obcych do cieku. W tej sprawie wydział również oczekuje na wyjaśnienia spółki Marvipol. Wskazać również należy, ze kanał zbiera wody opadowe ze znacznego obszaru zurbanizowanego i nie można wykluczyć, ze zaobserwowane zjawisko nie ma związku z realizowaną przez Marvipol inwestycją. <-- Źródło: przedstawione obok pismo Wydziału Ochrony Środowiska Dzielnicy Mokotów z dn. 30.07.2010.

Ponownie okazuje się więc, że mieszkańcy słusznie zauważają, że w kwestii gospodarki wodnej dzieje się coś niedobrego. Co zaś do kwestii zanieczyszczenia, to wydaje się, że rzeczywiście, jak już sugerowali niektórzy w dyskusji, były to pyłki roślin spłukane przez deszcz. Pozostaje jednak do wyjaśnienia fakt, że obserwowano znaczące nagromadzenie się zanieczyszczenia właśnie w bezpośrednio w  rejonie za przepustem.
Zgodnie z treścią pisma WOŚ czekamy teraz co odpowie inwestor. W końcu nie tak dawno  w artykule w Gazecie Wyborczej Stołecznej pt. Apartamentowiec na Mokotowie: Mały sukces ekologów autorstwa p. Michała Wojtczuka przedstawiciel firmy zapewniał o "troskliwym budowaniu" i zwracaniu uwagi na stosunki wodne.

Zmienił się nieco wygląd bloga. Coraz bardziej rozbudowane Kalendarium wydarzeń zostało przeniesione na osobną stronę i posortowane od najnowszych wydarzeń. Dodatkowo pojawiła się strona z mapką pozwalającą lepiej zorientować się w terenie o którym mowa na blogu.

 W odpowiedzi na ten wpis otrzymaliśmy od mieszkańca dodatkowy obrazek, który umieszczamy jako wybitnie poglądowy. Pokazana na nim różnica między wodą z pyłkami, a wodą z ...nie wiadomo czym jest zasadnicza.
(Źródło grafiki: Materiał od mieszkańca)

sobota, 11 września 2010

Dokumenty z posiedzenia KPPiOŚ z dnia 9.09.2010

Dzięki uprzejmości samorządowców z dzielnicy otrzymaliśmy kopie dokumentów zarówno projektu planu ochrony rezerwatu Jeziorka Czerniakowskiego jak i stanowiska Komisji w tej sprawie. Jedno zwraca uwagę już na samym początku, mianowicie jakość dokumentacji projektu planu ochrony. Radni otrzymali czarno-białe "ksero z ksera", co zwłaszcza w przypadku mapki (strona nr 9) zupełnie nie pozwala odczytać i zrozumieć, która strefa jest gdzie zaznaczona. Na szczęście na posiedzenie Komisji udało się zdobyć kolorową mapkę, inaczej zwyczajnie nie byłoby o czym debatować. I może o to właśnie chodziło? Zachęcamy do lektury. Ze względu na ilość grafiki (19 stron) żeby wyświetlić dokumenty należy kliknąć poniższy link i cierpliwie poczekać na wczytanie się miniatur. Na każdą miniaturę klikamy, żeby powiększyć.
Na blogu jeziorkoczerniakowskie.blogspot.com można obejrzeć w kolorze poprzednią wersję tego planu. Jest to wersja z 4 lutego 2009 roku, dyskutowana na nadzwyczajnej sesji Rady Warszawy w marcu 2010 roku. Oznaczenia kolorów są następujące:
  • pomarańczowy - strefa zurbanizowana (strefa M, niska zabudowa, zgodnie ze studium M2.12 czyli do 12 metrów z przewagą zabudowy jednorodzinnej). W szczególności tak oznaczona jest działka 53, na której powstaje obecna inwestycja firmy Marvipol.
  • różowy - tereny zieleni urządzonej (strefa Z). To ten obszar w nowym projekcie planu przedstawionego przez RDOŚ został przekwalifikowany w strefę zurbanizowaną, jednak bez zachowania ograniczeń zdefiniowanych powyżej. Dość jednoznaczny komentarz w tej sprawie można przeczytać na blogu jeziorkoczerniakowskie tutaj.
  • żółty - teren ogródków działkowych (działka nr 14) W nowym planie rozważa się ich przekształcenie w "strefę zieleni urządzonej o charakterze publicznym" (s.6, kontynuacja podpunktu a) ze s. 5). Informacja ta pojawiła się już wcześniej w materiałach na nadzwyczajną sesję Rady Warszawy. Widać więc konsekwencję w dążeniu do jej realizacji, co doprowadzi do likwidacji ogródków działkowych Syrena. Co do powodów to można się tylko domyślać, komu sąsiedztwo działek będzie nie na rękę.
  • granatowy- obszar Jeziorka Czerniakowskiego (działka nr 8), 
  • turkusowy - strefa leśno-parkowa. Zlikwidowana w nowym projekcie planu z powodu konieczności dostosowania do obowiązującego od 2001 roku lokalnego PZP Trasy Siekierkowskiej, w którym zapisano w tym miejscu strefę budynków usługowych.
W poniższej opinii do nowego projektu planu przedstawionej  przez Zarząd i Radę Dzielnicy Mokotów jednoznacznie wskazuje się na konieczność  "przywrócenia zapisów i granic z uprzedniej wersji (z dnia 04.02.2009 r.) projektu planu ochrony dla rezerwatu przyrody „Jeziorko Czerniakowskie”, dotyczących możliwości zabudowy w strefie „M” i „Z” z wyłączeniem terenów objętych obowiązującym miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego Trasy Siekierkowskiej."<-- źródło: (Opinia s. 2 i 3, punkt 12). Takie stanowisko wydaje się być jedynym rozsądnym podejściem, uwzględniającym istniejące uwarunkowania prawne (PZP Trasy Siekierkowskiej). Kolejnym znamiennym punktem w opinii jest punkt 11, mówiący o konieczności "doprecyzowania zapisu dotyczącego zachowania stosunków wodnych oraz niezmieniania ukształtowania terenu, wprowadzić zakaz zagłębiania" (Opinia s.2). W opinii przedstawiciela Biura Architektury taki zapis ma co do zasady wykluczać w szczególności możliwość budowy podziemnych wielokondygnacyjnych garaży.
Zwiększono również powierzchnię biologicznie czynną z 60% zaproponowanych przez RDOŚ do 70% (opinia s. 3 punkt 13.).
Dobrą wiadomością dla Związku Wędkarskiego jest wniosek z punktu 7 w którym zapisano, że  "należy udostępnić cały obszar jeziorka dla celów amatorskiego połowu ryb. Brak jest informacji o możliwości  i warunkach zarybiania." (opinia s.2). Oznacza to zlikwidowanie sztucznego w gruncie rzeczy podziału na dolną i górną część Jeziorka Czerniakowskiego, gdy w górnej, północnej części powyżej mostu wędkowanie miało być zakazane. Dodatkowo w opinii Komisji należy przeanalizować warunki zarybiania, aby Jeziorko zarybiane było rybami mającymi pozytywny wpływ na ekosystem. W praktyce oznacza to, że PZW pozostanie jednym z gospodarzy Jeziorka. Podobnie zlikwidowano sztuczny i w praktyce nie do wyegzekwowania zakaz wyprowadzania psów w okolicy Sadyby, sugerując jednak konieczność wyprowadzania ich na uwięzi.
Co do tematu grodzenia terenu, to w opinii prawników polska Konstytucja nie pozwala na wprowadzenie całkowitego ograniczenia w tym temacie (właściciel ma prawo ogrodzić swój teren). W punkcie 14 zapisano jednak warunek, że ogrodzenia muszą być ażurowe (aby umożliwić migrację małych zwierząt).
    Nowa wersja projektu planu ochrony rezerwatu Jeziorko Czerniakowskie wraz z opinią Zarządu i Rady Dzielnicy Mokotów przedstawia się następująco ...

    piątek, 10 września 2010

    Światełko w tunelu czyli "rewolucyjna decyzja NSA"

    W dzisiejszej Gazecie Wyborczej pojawił się artykuł p. Michała Wojtczuka "Koniec wieżowców wśród willi? Rewolucyjna decyzja NSA", w którym mowa między innymi o inwestycji w naszym sąsiedztwie. Zachęcamy do lektury.W w/w artykule czytamy :
    "Kilkaset metrów od Jeziorka Czerniakowskiego firma Marvipol stawia pięciopiętrowy apartamentowiec, w którym znajdą się 134 mieszkania. Studium zagospodarowania Warszawy - najważniejszy dokument określający politykę przestrzenną miasta - stwierdza, że w tym miejscu powinna przeważać zabudowa jednorodzinna. "
    To dokładnie to, o czym od początku mówiliśmy na wszystkich sesjach, posiedzeniach itd. przypominając urzędnikom o tym, co sami dla tego terenu uchwalili. Mianowicie o zabudowie jednorodzinnej, zastąpionej wbrew Studium zabudową wielorodzinną o olbrzymiej kubaturze. Wówczas słyszeliśmy od p.o. Dyrektora Biura Architektury, że Studium to jedynie wytyczne. Że zapisana dla tego terenu maksymalna wysokość budynków 12 m to "tylko rząd wielkości". Dziś w artykule przytoczono orzeczenie NSA, który analizując sprawę z Torunia, stwierdził coś zgoła przeciwnego, mianowicie "
    "Nie ulega wątpliwości, że studium nie jest aktem prawa miejscowego i nie może stanowić podstawy prawnej do wydawania decyzji o ustaleniu warunków zabudowy. To jednak nie oznacza, że decyzje administracyjne wydawane dla terenów objętych studium mogą być sprzeczne z jego ustaleniami - orzekł NSA. - Studium stanowi swego rodzaju aksjologiczną podstawę wszelkich działań podejmowanych na terenie gminy w zakresie planowania i zagospodarowania przestrzennego. Sytuacja, w której określony zapis studium musiałby być uwzględniony w planie miejscowym dla danego terenu, natomiast wydana dla tego samego terenu decyzja o warunkach zabudowy mogłaby być z tym zapisem stadium całkowicie sprzeczna, byłaby nie do pogodzenia z zasadami prawnego systemu planowania przestrzennego w Polsce i niedopuszczalna w demokratycznym państwie prawnym, a przez to sprzeczna z konstytucją". <-- źródło: w/w artykuł.
    Czy ten wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w końcu zatrzyma serię wydawania decyzji o Warunkach Zabudowy bazujących na tym, że brakuje tu lokalnego PZP? Czy urzędnicy w końcu zaczną dotrzymywać swoich obietnic, w których deklarowali że żadna nowa WZtka się do czasu uchwalenia PZP Czerniakowa Południowego nie pojawi? Jest światełko w tunelu.

    piątek, 3 września 2010

    Zaginął rudy kot

    Na osiedlu zaginął kot, rudy z czarnym znamieniem na pyszczku. Wabi się Pusiek. Na informacje czekają stęsknieni właściciele z Bernardyńskiej 10 m. 9. Jeśli ktoś widział kotka bardzo prosimy o kontakt z właścicielami.

    środa, 1 września 2010

    Zawiadomienie o ponownym przystąpieniu do opracowania projektu planu ochrony Jeziorka Czerniakowskiego

    W Gazecie Wyborczej z dn. 23 sierpnia 2010 roku ukazała się w dziale "Ogłoszenia drobne" informacja jak w tytule, której skan umieszczono obok. Tylko dzięki czujności mieszkańców udało się to wypatrzeć. Zważywszy na formę i miejsce umieszczenia to wysoce ciekawy sposób na "zapewnienie udziału społeczeństwa". Następnym razem proponujemy umieścić takie ogłoszenie w dziale Kupię-Sprzedam-Zamienię, będzie równie dobrze widoczne.

    Zgodnie z ogłoszeniem jest 21 dni od daty opublikowania (tj. od 23 sierpnia 2010 r.) na zgłaszanie uwag i wniosków w siedzibie RDOŚ w Warszawie lub w formie elektronicznej poprzez email. Niestety zapoznać się z projektem można tylko w siedzibie RDOŚ (Warszawa, ul. Sienkiewicza 3, IIIp. pokój 305).
    Wystąpił błąd w tym gadżecie.

    Zasady komentowania treści bloga

    Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami osób czytających bloga. Autor bloga nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii osób trzecich.
    Komentarze zawierające słowa uznane powszechnie za wulgarne będą usuwane. Tak samo usuwane będą komentarze w stylu "chata" oraz komentarze propagujące ewidentnie nieprawdziwe informacje jak również wypowiedzi nie związane z tematyką bloga.

    Wyszukiwarka (w blogu i odnośnikach)

    Zasady bloga, ograniczenia odpowiedzialności, ochrona prywatności i ochrona praw autorskich

    Autorem bloga jest na chwilę obecną grupa osób połączonych ideą ochrony Osiedla Bernardyńska oraz otaczającej go przyrody, a w szczególności rezerwatu Jeziorka Czerniakowskiego. Blog ten powstał z inicjatywy społecznej, nie stanowi jednak stowarzyszenia, w szczególności nie posiada osobowości prawnej. Blog nie jest czasopismem elektronicznym więc nie posiada redakcji.
    Na blogu umieszczane są informacje i komentarze dotyczące spraw mogących mieć mniej lub bardziej znaczący wpływ na życie społeczności Osiedla Bernardyńska w Warszawie. Blog nie był, nie jest i nigdy nie będzie skierowany przeciwko jakiejkolwiek konkretnej osobie, firmie, partii politycznej, organizacji itd. Blog jako taki nie popiera żadnej opcji politycznej.

    Autor bloga oświadcza, że :
    1. Linki, przypisy i cytaty użyte w tym blogu pochodzą z powszechnie dostępnych publikacji elektronicznych, aktów prawnych, komunikatów, pism i uchwał i stanowią własność i odpowiedzialność właściwych dla ich publikacji/powstania podmiotów w kontekście kodeksu cywilnego, prawa prasowego oraz odpowiednich ustaw o ochronie własności intelektualnej. Każdorazowe powołanie się w tym blogu na daną publikację zewnętrzną jest wyraźnie zaznaczone z podaniem nazwy źródła i linku lub przypisu do tekstu lub materiału źródłowego aktualnego na chwilę umieszczania danej informacji na blogu.
    Autor nie ponosi odpowiedzialności za treść, nie weryfikuje osobiście tego typu cytowanych materiałów.
    2. Dokładana jest wszelka możliwa staranność, aby umieszczane informacje były sprawdzone i rzetelne.
    Jednakże z powodu ograniczeń w dostępie do informacji oraz często trudno weryfikowalnych źródeł nie zawsze jest to możliwe. Podając odnośniki do informacji zewnętrznych Autor w dobrej wierze zakłada, że zostały zweryfikowane przez podmiot publikujący/wydający. Uzyskując informacje w drodze ustnej lub email (np. od mieszkańców itp.) Autor dokłada wszelkiej staranności, żeby je spróbować zweryfikować. Autor dodatkowo wyraża swoje subiektywne oceny, opinie i komentarze na tematy i do materiałów które umieszcza i na które powołuje się w blogu mając do tego prawo na podstawie art. 10 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Tym niemniej, jeśli z jakiegoś powodu umieszczona informacja nie odpowiadała stanowi faktycznemu w momencie umieszczenia na blogu lub materiał źródłowy informacji zewnętrznej został skutecznie zakwestionowany na drodze prawnej Autor zobowiązuje się do jej usunięcia/skorygowania bez zbędnej zwłoki, jeśli tylko zostanie o tym fakcie skutecznie powiadomiony (wraz z uzasadnieniem). Podawane informacje są weryfikowane co do aktualności i dostępności źródeł na dzień dokonania wpisu i zgodnie z formułą bloga (zachowana chronologia wydarzeń) nie muszą być modyfikowane wstecznie. Uzupełnienie/doprecyzowanie informacji, której treść uległa zmianie na skutek upływu czasu i nowych wydarzeń, w kolejnym wpisie jest uznawane za działanie wystarczające.
    3. Jednocześnie Autor dokłada wszelkich starań, żeby zapewnić osobom przysyłającym materiały do umieszczenia na blogu anonimowość.
    4. Autor nie ponosi odpowiedzialności za działalność osób czytających tego bloga, w szczególności za propagowanie treści tego bloga w innych mediach (tradycyjnych i elektronicznych) o ile sam osobiście nie jest odpowiedzialny za ich przekazanie w/w mediom. Jednocześnie Autor zwraca się z prośbą o nie propagowanie treści tego bloga, adresu www, linków RSS itp w sposób naruszający zarówno dobre obyczaje jak i Netykietę czy regulaminy poszczególnych mediów elektronicznych (portali, grup i forów dyskusyjnych itp.)
    5. Autor nie ponosi również odpowiedzialności za treść komentarzy osób czytających bloga, jednakże w miarę możliwości dokłada wszelkich starań aby te komentarze spełniały standardy kultury wypowiedzi oraz nie zawierały treści wulgarnych. Blog ma status ograniczonej moderacji (wyłącznie komentarze do starszych postów), dlatego może się zdarzyć, że komentarz o niedozwolonej treści będzie usunięty z pewnym opóźnieniem.