niedziela, 24 stycznia 2010

Komentarze - bez komentarza

Anonimowy pisze...
Chyba jasne, że 460 mieszkań w których zamieszka licząc lekko 1,5 tysiąca ludzi, plus 600 samochodów, i to najpewniej rasowych "nówek" nie cieknących olejem, w bezpośrednim sąsiedztwie rezerwatu pójdzie temu rezerwatowi tylko na dobre. Przez zwykłą ciekawość zagnieżdżą się tu słowiki, czyżyki, bociany będą zakładały gniazda, a wody jeziorka staną się tak przejrzyste, że będzie widać DNO.
Anonimowy pisze...
eeee....pam z Marvipola powiedział że nowe samochody też ciekną, w ogóle wszystkie parkingi na osiedlu są zalane olejem i benzyną i on to sam osobiście widział bo był i szkodzą środowisku. I kanalizacja odprowadza te ścieki z parkingów do rowu czerniakowskiego. A ich parkingi pachną i mają filtry i w ogóle nie ma szans żeby jakaś substancja ropopochodna się z nich wydostała. I z ich osiedla będzie czysta woda do tego rowu odprowadzana. A ten rów możnaby połączyć z jeziorkiem czerniakowskim żeby nie oddawać wody Wiśle. Tylko trzeba te parkingi, zwłaszcza ten jeden na końcu zlikwidować bo na nim stoją te stare i nowe wszystkie cieknące olejami i benzyną samochody. Pewnie wtedy będzie można zamiast parkingu na końcu Bernardyńskiej zrobić drugą drogę dojazdową do osiedla. I o to chodzi, i o to chodzi "by żyło się lepiej mieszkańcom" - ale tylko "naszym" bo firma dała miastu milion za drogę i jej się należy
Anonimowy pisze...
Ludzie! Naprawdę nie widzicie o co w tym chodzi? Z tego cudownego planu nawodnienia Jeziorka Czerniakowskiego umyka jeden kluczowy fakt. Mianowicie woda z Kanału Siekierkowskiego A jest kierowana do Wisły PO przejściu przez stację oczyszczania pod Trasą Siekierkowską. Dlaczego? Bo jest BRUDNA. Wprawdzie są tu nawet ryby, ale generalnie ta woda wymaga oczyszczenia. Skierowanie jej do Jeziorka to potencjalna katastrofa ekologiczna. Niemniej argumentacja że kanał będzie zasilany czystą wodą z nowego osiedla sugeruje, że wystarczy odciąć brudną kanalizację i będzie cacy. OK, tylko z czym to się wiąże? Ano z tym, że kanalizacji nie da się ot tak odciąć, za to jest to doskonały argument żeby zlikwidować zarówno parkingi jak i zatoczki parkingowe wzdłuż Bernardyńskiej. Przecież to jest wspólna kanalizacja deszczowa. I to do niej spływa cały ten syf z ulic. Nie czarujmy się, nie wszystkie samochody mają idealny stan techniczny. Co to miałoby dać? Ano to, że jeśli nie będzie gdzie parkować, to nagle Bernardyńska stanie się w pełni przejezdna i będzie mogła pełnić rolę drogi dojazdowej do nowego osiedla. Będzie ją można wtedy przedłużyć przynajmniej z jednej strony, tam gdzie teraz kończy się parkingiem. W zamian pewnie zrobią miejsca parkingowe gdzieś przy Gołkowskiej albo i dalej, w końcu sztuka jest sztuka. I nikogo nie będzie obchodziło, że do samochodu trzeba iść kilometr. Inwestor osiągnie swój cel za cenę kilkudziesięciu metrów rur i kilkunastu dni pracy. Za paredziesiąt tysięcy złotych rozwiąże sobie raz a dobrze problem dojazdu, a na dodatek zostanie bohaterem bo "ratuje jeziorko".
Anonimowy pisze...
P*lenie o Chopinie, drodzy państwo. Dlaczego oni tak się spieszą z budową, dlaczego już teraz zaczną budować drogę do Bernardyńskiej. Konserwator zabytków nie zgodził się na ciężkie pojazdy na zabytkowej Wolickiej. To teraz ruszcie głowami, jakie to "samochody straży pożarnej" będą za chwilę kursować pod naszymi oknami po nowej drodze? Bernardyńska to dla nich jedyna droga zaopatrzenia budowy. Jutro wzywam rzeczoznawcę żeby wycenił mi mieszkanie i zrobił zdjęcia, bo za chwilę będę mieć rysy na suficie i popękane ściany od tych strażaków. Nóż się w kieszeni otwiera.
Anonimowy pisze...
Jeżeli firma Marvipol ma prawo nie chcieć żeby "obce psy wchodziły na teren [jej] osiedla" bo by to stanowiło duże zmartwienie dla przyszłych mieszkańców, my tym bardziej mamy prawo nie chcieć żeby obcy budowali na terenie naszego osiedla drogę, jeździli ciężkim sprzętem, powodowali korki oraz zagrożenia drogowe i zagrożenia architektoniczne dla naszych budynków. Nasze osiedle było zaprojektowane w czasach, kiedy własność prywatna nie miała znaczenia, ale urbanistycznie stanowi zamkniętą całość. Układ dróg i budynków nie jest zaprojektowany dla ruchu przelotowego. Dzięki Marvipolowi, my będziemy mieć większe zmartwienia niż kupy obcych psów lub rozbite butelki po piwie na naszym osiedlu i nie będziemy się mogli od tych problemów odgrodzić. Dlaczego mamy potulnie ponosić konsekwencje tego co się stanie, podczas gdy władze Warszawy nie postarały się i nie wybudowały drogi od Czerniakowskiej, żeby uniknąć konfliktu pomiędzy obecnymi mieszkańcami a prywatną firmą i przyszłymi mieszkańcami? A konflikt jest nieunikniony i niewątpliwie będzie w tej sytuacji, co nikomu nie wyjdzie na dobre.

13 komentarzy:

  1. Ech powiem jakos , że coraz cieżej obiektywizm zachowac na spotkaniu jedno a później nagonka na stornia drugie. Przecież powiedzieli, że pomoga aby jeziorko nie zmniejszalo sie, a wszyscy szukaja dziury w calym. Teraz trza sie zmobilizowac i razem o tym rozmawiac a nie zwady szukac.

    OdpowiedzUsuń
  2. bo nam chodzi takze o to aby odczepili sie od naszego osiedla! zeby sobie drogi gdzies indziej robili. Mają tyle miejsca, zjazdy z Powsińskiej porobione, a upierają sie na to zeby nam uprzykszyć życie

    OdpowiedzUsuń
  3. ale widzieliscie, ze z Wolickiej poznikały kamienie? ciekawe czy konserwator wie? :-D

    OdpowiedzUsuń
  4. O co chodzi? A no przede wszystkim o prawo. O poczucie sprawiedliwości. Bo okazuje się, że jak ktoś ma forsę to wszystko może, wejść innym ludziom na głowę, naginać przepisy, łamać prawo. To takiej Polski chcemy? Tylko dla wybranych? Gdzie liczy się tylko zysk, a nie zasady współżycia społecznego? Gdzie ma się w głebokim poważaniu wszstko wokól? Gdzie się patrzy na wszystko tylko jak najwięcej wyszarpać dla siebie?
    To mentalność cinkciarza: wszyscy wokół to debile, tylko ja jestem najmądrzejszy,"moja racja jest najmojsza" a jak ktoś się przeciwstawia to najlepiej go podkupić. Albo udupić. A klienta oszukać. Wcisnąć mu ersatz zamiast pełnowartościowego produktu. To nie jest walka tylko o jeziorko i kawałek drogi. Tu chodzi o zasady. Jak nie dostrzegasz szerszego kontekstu zjawiska to sorry.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  6. do autora blogu, prosze w koncu napisac wprost jaki jest cel, a nie udawac ze chodzi i ochrone jeziorka rezerwatu itd, napisz wprost:
    1. naszym celem jest zebysmy my sobie mieszkali i nasza wlasnosc jest swieta, a jak ktos ma wlasna dzialke to zabronic mu budowac bo gdzie beda nasze pieski robily kupe?
    2. nie dotykac nbaszych drog, bo to ze my szkodzimy srodowiski to my, my mozemy inni nie
    3. my na naszym osiedlu mozemy wszystko, inni na swoim terenie nie moga nic

    przynajmniej bedzie jasne o co chodzi, ciekawe czy admin tez usunie ten wpis jak inne, bo co? bo obnaza prawde o autorze bloga?

    OdpowiedzUsuń
  7. Panie Anonimowy, głosząc takie twarde teorie podpisz się pan łaskawie. Wszyscy jesteśmy ciekawi kto tak "rozgryzł" blog. Czyżby to ten sam co przed spotkaniem potwierdzał sam sobie nowiny ogłoszone później przez przedstawiciela Marvpolu? Tak przy okazji to napisałabym ci co możesz sobie obnażyć,ale nie chcę się zniżać do pana poziomu.
    Pozdrowienia dla załogi, nie przejmujcie się. Elka.

    OdpowiedzUsuń
  8. ekolog sie znalazl, nie chcemy tu nikogo, to nasze osiedle i nikomu tu nie pozwolimy budowac

    OdpowiedzUsuń
  9. Adres: public-gprs56527.centertel.pl 91.94.93.139
    Treść komentarza:
    "a ja proponuje wprawadzic zakac budowania w celej warszawiem, niech wiesniaki buduja sie w szczecinie"
    --
    Adres: public-gprs56527.centertel.pl 91.94.93.139
    Treść komentarza: "do autora blogu, prosze w koncu napisac wprost jaki jest cel, a nie udawac ze chodzi i ochrone jeziorka rezerwatu itd, napisz wprost:
    1. naszym celem jest zebysmy my sobie mieszkali i nasza wlasnosc jest swieta, a jak ktos ma wlasna dzialke to zabronic mu budowac bo gdzie beda nasze pieski robily kupe?
    2. nie dotykac nbaszych drog, bo to ze my szkodzimy srodowiski to my, my mozemy inni nie
    3. my na naszym osiedlu mozemy wszystko, inni na swoim terenie nie moga nic"
    --
    Adres: public-gprs56527.centertel.pl 91.94.93.139

    Treść komentarza: "ekolog sie znalazl, nie chcemy tu nikogo, to nasze osiedle i nikomu tu nie pozwolimy budowac"

    Może wystarczy? Mam wystarczająco dużo logów żeby udowodnić powiązanie dokładnie tego samego komputera (IP to nie wszystko, ale nie będę teraz zdradzać metody logowania) z sieci PLIX z firmowego IP (które zostało zablokowane gdy zaczęła się ta prowokacja). Dziękuję za uwagę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Adres: public-gprs56527.centertel.pl 91.94.93.139 i wielu innych, nie jest w stanie wyobrazic sobie, ze rezerwat to nie tylko jeziorko i zasilanie go wodą, ale takze gniazdujące ptactwo, które się po prostu stąd wyniesie

    OdpowiedzUsuń
  11. moze adminstrator pokaze wszytskie ip i okaze sie ze te kometarze to sam admin napisal :)
    poprostu jedna wielka farsa

    OdpowiedzUsuń
  12. farsą albo raczej tragifarsą jest to ze ani miasto ani deweloper nie szanują tego co najcenniejsze i czego po stracie nie da sie odbudowac.

    OdpowiedzUsuń
  13. Chciałem opowiedziec o miłej niespodziance jaka mnie przed chwila spotkała. Wychodząc o 6 30 rano na spacer na łączki nic nie zapowiadało tego co miało sie wydarzyc kilka godzin poźniej - normalka sprzet pracuje, jest głośno od rana czyli standardowy ranek na bernardyńskiej (przynajmniej od jakiegos czasu. Po powrocie z pracy chcąc wyprowadzić swego pupila na spacer, na łaki sie nie dostałem... Panowie sobie ogrodzili (skutecznie praktycznie do samej wody przy jej niskim stanie), walneli tablice inf. na ktorej widnieje zapis o przebudowie przepustu...Krew mnie zalała. Od tak zagrodzili wejście na łączki i zadowoleni..Ręce opadają..Jeżeli już zaistniała potrzeba przebudowy według inwestora to powinien on zapewnić przejście alternatywne...Zapewne owa przebudowa jest przymiarka pod droge dojazdowa do placu budowy

    OdpowiedzUsuń

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami osób czytających bloga. Dane komputera z którego wysyłany jest komentarz są logowane. Autor bloga nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii osób trzecich.
Komentarze zawierające słowa uznane powszechnie za wulgarne będą usuwane. Tak samo usuwane będą komentarze w stylu "chata".Jeśli ktoś posiada informację która jest ważna i sprawdzona ale trudno ją zweryfikować, powinien przysłać ją w formie maila na adres kontaktowy bloga podany w prawej górnej części strony głównej bloga. Komentarze propagujące ewidentnie nieprawdziwe informacje (anonimowe "rewelacje" nie poparte linkami lub innym weryfikowalnym źródłem), jak również wypowiedzi nie związane z tematyką bloga również będą usuwane.

Wystąpił błąd w tym gadżecie.

Zasady komentowania treści bloga

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami osób czytających bloga. Autor bloga nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii osób trzecich.
Komentarze zawierające słowa uznane powszechnie za wulgarne będą usuwane. Tak samo usuwane będą komentarze w stylu "chata" oraz komentarze propagujące ewidentnie nieprawdziwe informacje jak również wypowiedzi nie związane z tematyką bloga.

Wyszukiwarka (w blogu i odnośnikach)

Zasady bloga, ograniczenia odpowiedzialności, ochrona prywatności i ochrona praw autorskich

Autorem bloga jest na chwilę obecną grupa osób połączonych ideą ochrony Osiedla Bernardyńska oraz otaczającej go przyrody, a w szczególności rezerwatu Jeziorka Czerniakowskiego. Blog ten powstał z inicjatywy społecznej, nie stanowi jednak stowarzyszenia, w szczególności nie posiada osobowości prawnej. Blog nie jest czasopismem elektronicznym więc nie posiada redakcji.
Na blogu umieszczane są informacje i komentarze dotyczące spraw mogących mieć mniej lub bardziej znaczący wpływ na życie społeczności Osiedla Bernardyńska w Warszawie. Blog nie był, nie jest i nigdy nie będzie skierowany przeciwko jakiejkolwiek konkretnej osobie, firmie, partii politycznej, organizacji itd. Blog jako taki nie popiera żadnej opcji politycznej.

Autor bloga oświadcza, że :
1. Linki, przypisy i cytaty użyte w tym blogu pochodzą z powszechnie dostępnych publikacji elektronicznych, aktów prawnych, komunikatów, pism i uchwał i stanowią własność i odpowiedzialność właściwych dla ich publikacji/powstania podmiotów w kontekście kodeksu cywilnego, prawa prasowego oraz odpowiednich ustaw o ochronie własności intelektualnej. Każdorazowe powołanie się w tym blogu na daną publikację zewnętrzną jest wyraźnie zaznaczone z podaniem nazwy źródła i linku lub przypisu do tekstu lub materiału źródłowego aktualnego na chwilę umieszczania danej informacji na blogu.
Autor nie ponosi odpowiedzialności za treść, nie weryfikuje osobiście tego typu cytowanych materiałów.
2. Dokładana jest wszelka możliwa staranność, aby umieszczane informacje były sprawdzone i rzetelne.
Jednakże z powodu ograniczeń w dostępie do informacji oraz często trudno weryfikowalnych źródeł nie zawsze jest to możliwe. Podając odnośniki do informacji zewnętrznych Autor w dobrej wierze zakłada, że zostały zweryfikowane przez podmiot publikujący/wydający. Uzyskując informacje w drodze ustnej lub email (np. od mieszkańców itp.) Autor dokłada wszelkiej staranności, żeby je spróbować zweryfikować. Autor dodatkowo wyraża swoje subiektywne oceny, opinie i komentarze na tematy i do materiałów które umieszcza i na które powołuje się w blogu mając do tego prawo na podstawie art. 10 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Tym niemniej, jeśli z jakiegoś powodu umieszczona informacja nie odpowiadała stanowi faktycznemu w momencie umieszczenia na blogu lub materiał źródłowy informacji zewnętrznej został skutecznie zakwestionowany na drodze prawnej Autor zobowiązuje się do jej usunięcia/skorygowania bez zbędnej zwłoki, jeśli tylko zostanie o tym fakcie skutecznie powiadomiony (wraz z uzasadnieniem). Podawane informacje są weryfikowane co do aktualności i dostępności źródeł na dzień dokonania wpisu i zgodnie z formułą bloga (zachowana chronologia wydarzeń) nie muszą być modyfikowane wstecznie. Uzupełnienie/doprecyzowanie informacji, której treść uległa zmianie na skutek upływu czasu i nowych wydarzeń, w kolejnym wpisie jest uznawane za działanie wystarczające.
3. Jednocześnie Autor dokłada wszelkich starań, żeby zapewnić osobom przysyłającym materiały do umieszczenia na blogu anonimowość.
4. Autor nie ponosi odpowiedzialności za działalność osób czytających tego bloga, w szczególności za propagowanie treści tego bloga w innych mediach (tradycyjnych i elektronicznych) o ile sam osobiście nie jest odpowiedzialny za ich przekazanie w/w mediom. Jednocześnie Autor zwraca się z prośbą o nie propagowanie treści tego bloga, adresu www, linków RSS itp w sposób naruszający zarówno dobre obyczaje jak i Netykietę czy regulaminy poszczególnych mediów elektronicznych (portali, grup i forów dyskusyjnych itp.)
5. Autor nie ponosi również odpowiedzialności za treść komentarzy osób czytających bloga, jednakże w miarę możliwości dokłada wszelkich starań aby te komentarze spełniały standardy kultury wypowiedzi oraz nie zawierały treści wulgarnych. Blog ma status ograniczonej moderacji (wyłącznie komentarze do starszych postów), dlatego może się zdarzyć, że komentarz o niedozwolonej treści będzie usunięty z pewnym opóźnieniem.